|
Napisał(a): Ania
|
|
01.08.2007. |
I tu zaczyna się bajka ... Naszymi
oczami widzimy przy każdym zanurzeniu kolorowe rafy, piękne ryby.
Delfiny częściej pojawiają się koło naszej łodzi, albo mamy
takie szczęście. Łatwo można spotkać coś dużego, ryby są
mniej przestraszone. A wszystko dzięki niewielkiej liczbie nurków
i turystów w tym rejonie.
Miejsca nurkowe są dość
zróżnicowane. Można popłynąć na Sandy Island i szukać
dużych płaszczek na piasku pomiędzy rafami, można nurkować na
Tobia Aarba slalomem między koralowymi wzgórzami. Są też
miejsca ze ściankami, dla tych co lubią głębiej .
Można ponurkować na wraku Salem
Express, wielkim cmentarzysku, który został pochłonięty
przez morze 15 lat temu i zobaczyć stoły, krzesła zastygłe w innych niż zwykłe pozycjach.
Tutaj chyba każdy znajdzie coś dla
siebie. Polecamy spróbować wszystkiego. A najpiękniejsze
jest to, że łodzie nurkowe można policzyć na palcach, często
na rafie pośród morza jesteśmy cały dzień sami i wtedy jesteśmy jedymy nurkami w tym miejscu.
|
|
Zmieniony ( 09.08.2007. )
|